Przejdź do treści
AI w roli · Rekruter

Selekcję CV robi model, rozmowę robisz Ty. Osiem zadań rekrutera po zmianie

Trzy zadania rekrutera przejmuje model, cztery zostają przy Tobie, jedno jest nowe. Procedury, miejsca, gdzie model się myli, i trzy prompty do skopiowania.

Bartek Lisowski·rekruter·8 min·
3/8zadań przejętych przez model

Nagłówek „rekruterzy niepotrzebni, CV czyta algorytm” wraca co kilka miesięcy. Jest fałszywy w obu częściach. Algorytm nie czyta CV. Model liczy, jak bardzo tekst CV przypomina tekst ogłoszenia. To nie jest to samo. A rekruter nie jest niepotrzebny. Zmienia się tylko lista rzeczy, za które płaci mu firma.

Poniżej rozkładam pracę rekrutera na osiem zadań. Trzy przejmuje model. Cztery zostają przy Tobie. Jedno jest nowe i nikt Ci go jeszcze nie wpisał do zakresu obowiązków. Dotyczy to zarówno rekrutera in-house, jak i agencyjnego. Różnica jest w skali, nie w rodzaju pracy.

Osiem zadań, trzy stany

Zadanie Stan Co robisz Ty
Wstępna selekcja CV przy dużym wolumenie przejęte ustawiasz kryteria, sprawdzasz próbkę odrzuconych
Pierwsza wersja ogłoszenia przejęte dajesz materiał, poprawiasz, zatwierdzasz
Umawianie terminów i pierwszy kontakt przejęte piszesz szablon, czytasz odpowiedzi nietypowe
Rozmowa kwalifikacyjna zostaje prowadzisz i oceniasz
Oferta i negocjacja zostaje rozmawiasz o pieniądzach i warunkach
Rekomendacja dla managera zostaje bierzesz odpowiedzialność za opinię
Relacja z kandydatem po odmowie zostaje dzwonisz, nie wysyłasz automatu
Audyt selekcji automatycznej nowe sprawdzasz, kogo model odrzuca i dlaczego

Selekcja CV: model odsiewa, Ty sprawdzasz odsiane

To zadanie ma sens tylko przy wolumenie. Przyjmijmy 120 aplikacji na jedno ogłoszenie i sześć ogłoszeń w miesiącu. To 720 CV. Przy trzech minutach na jedno wychodzi 36 godzin czytania. Tu model faktycznie zwraca czas. Przy 15 aplikacjach na stanowisko specjalistyczne przeczytaj wszystko sam. Model nie oszczędzi Ci nic, a coś przeoczy.

Procedura:

  1. Zanim wkleisz CV, usuń dane osobowe: imię, nazwisko, adres, telefon, mail, datę urodzenia, zdjęcie, linki do profili. Zostaw doświadczenie, wykształcenie i umiejętności. Używaj planu firmowego z wyłączonym trenowaniem na danych albo modelu uruchomionego lokalnie. Bez tego nie wklejaj nic.
  2. Wklej ogłoszenie i listę kryteriów rozdzieloną na „wymagane” i „mile widziane”. Poproś o ocenę każdego CV w trzech kategoriach: spełnia, częściowo, nie spełnia. Z uzasadnieniem w jednym zdaniu na kryterium.
  3. Nie pytaj o ranking. Pytaj o dopasowanie do kryteriów. Ranking model zrobi na podstawie tego, ile słów z ogłoszenia znalazł w CV. To jest dokładnie błąd, którego chcesz uniknąć.
  4. Sprawdź wynik na próbce. Z każdych 50 odrzuconych przeczytaj 10 sam. Jeśli w dziesiątce znajdziesz jedną osobę, którą sam zaprosiłbyś na rozmowę, kryteria są źle napisane. Popraw i puść jeszcze raz.

Gdzie model się myli. Odrzuca nietypowe ścieżki kariery: kogoś, kto przeszedł z logistyki do analizy danych i ma dwa lata w nowym zawodzie, ale dziesięć lat pracy z tymi samymi problemami w innej roli. Faworyzuje CV pisane pod ogłoszenie, czyli te, w których kandydat przekleił Twoje wymagania do sekcji „umiejętności”. Karze za luki w zatrudnieniu, choć nie wie, czy to urlop rodzicielski, choroba czy własna firma, która nie wyszła. Nie rozumie, że „kierownik projektu” w firmie na 20 osób i „kierownik projektu” w korporacji to dwa różne zawody.

Ogłoszenie: model pisze pierwszą wersję, którą i tak przepiszesz

Większość ogłoszeń to lista wymagań przeklejona z poprzedniego ogłoszenia. Model napisze taką listę w dziesięć sekund. To nie jest wartość. Wartość jest w opisaniu dnia pracy, bo to czyta kandydat, który ma wybór.

Procedura: wklej notatki z rozmowy z managerem (bez nazwisk pracowników zespołu), stare ogłoszenie i trzy zdania o tym, co osoba na tym stanowisku robi we wtorek o dziesiątej. Poproś o dwie wersje: krótką, na 150 słów, i pełną. Potem sprawdź trzy rzeczy. Czy nie ma wymagań, których manager nie wymienił. Model dopisuje „komunikatywność” i „umiejętność pracy w zespole” bez pytania. Czy widełki i forma zatrudnienia są dokładnie takie, jakie podałeś. Czy nie ma zdań, które brzmią jak każde ogłoszenie w internecie. Jeśli są, wytnij je.

Gdzie model się myli: wydłuża listę wymagań, bo ma na to wzorce z milionów ogłoszeń. Każde dodatkowe wymaganie odcina część kandydatów, których chciałeś zobaczyć.

Terminy i pierwszy kontakt: automat, ale z jednym wyjątkiem

Umawianie rozmów to najbardziej powtarzalna część pracy. Wiadomość z trzema terminami do wyboru, przypomnienie dzień wcześniej, link do spotkania. Tu model albo zwykła automatyzacja kalendarza robi robotę bez straty.

Procedura: napisz jeden szablon własnymi słowami. Model niech tylko dopasuje go do stanowiska i terminów. Nie dawaj mu dostępu do skrzynki z CV. Wystarczy imię kandydata, stanowisko i wolne sloty. Po wysyłce czytaj każdą odpowiedź, która nie jest wyborem terminu. „Mam pytanie o widełki” albo „czy praca jest zdalna” to początek rozmowy, nie zadanie dla automatu.

Gdzie model się myli: odpowiada na pytania o warunki, których nie zna, i wymyśla odpowiedź. Kandydat potem przychodzi na rozmowę z obietnicą, której nikt nie złożył.

Cztery zadania zostają, bo mają konsekwencje

Rozmowa kwalifikacyjna. Model może przygotować pytania. Nie może zauważyć, że kandydat na pytanie o konflikt w zespole opowiada historię, w której nigdy nie jest winny. Nie może zmienić kierunku rozmowy, gdy okazuje się, że osoba rekrutowana na specjalistę ma zadatki na lidera. Ocena kandydata to Twoja odpowiedzialność i firma płaci Ci za to, że ją bierzesz.

Oferta i negocjacja. Kandydat, który dostaje ofertę od automatu, negocjuje z automatem. Czyli szuka lepszej oferty gdzie indziej. Rozmowa o pieniądzach jest momentem, w którym firma pokazuje, jak traktuje ludzi. Nie oddawaj tego.

Rekomendacja dla managera. Model może streścić trzy rozmowy. Rekomendację podpisujesz Ty. Jeśli manager po pół roku wraca z pytaniem, dlaczego zatrudnił tę osobę, odpowiedź „model tak zasugerował” kończy Twoją wiarygodność. Pisz rekomendację sam, w trzech punktach: co przemawia za, co jest ryzykiem, co sprawdzić w okresie próbnym.

Relacja z kandydatem po odmowie. Automatyczny mail „dziękujemy za aplikację” po trzech rozmowach to koniec relacji. Telefon z konkretną informacją, dlaczego nie, to początek następnej rekrutacji za rok. Kandydaci pamiętają, kto zadzwonił. Rynek jest mniejszy, niż się wydaje.

Nowe zadanie: audyt tego, co model odrzucił

Jeśli model odsiewa CV, ktoś musi sprawdzać, kogo odsiewa. To zadanie nie istniało, gdy selekcję robił człowiek, bo człowiek mógł wytłumaczyć swoją decyzję. Model tłumaczy ją tylko wtedy, gdy go zapytasz, i nie zawsze zgodnie z prawdą.

Metoda liczenia. Raz w miesiącu bierzesz wszystkie CV odrzucone automatycznie z jednego procesu. Losujesz 20. Czytasz je sam i oceniasz: zaprosiłbym czy nie. Liczysz, ile z 20 dostałoby zaproszenie od Ciebie. Jeśli zero lub jedna osoba, model działa zgodnie z Twoimi kryteriami. Jeśli trzy lub więcej, masz problem, i to nie z modelem, tylko z kryteriami, które mu dałeś.

Drugi krok: patrzysz na wzorzec w błędnie odrzuconych. Najczęściej to ludzie z nietypową ścieżką, z lukami w zatrudnieniu, z doświadczeniem opisanym innymi słowami niż w ogłoszeniu, albo starsi kandydaci, u których model „wyczuwa” wiek po datach ukończenia studiów. Każdy taki wzorzec to poprawka do kryteriów albo decyzja, że dane stanowisko czytasz sam.

Wynik audytu zapisuj. Za pół roku będziesz w stanie pokazać, że wiesz, co robi Twoja selekcja. Firma, która nie potrafi tego pokazać, ma problem większy niż brak kandydatów.

Trzy instrukcje do skopiowania

Każda z nich zakłada, że wklejasz CV bez danych osobowych i pracujesz na planie firmowym z wyłączonym trenowaniem na danych albo na modelu lokalnym.

  • Streszczenie CV do pięciu punktów. „Poniżej wklejam CV z usuniętymi danymi osobowymi. Streść je w dokładnie pięciu punktach: aktualna rola i staż, dwa najważniejsze osiągnięcia z liczbami, jeśli są, umiejętności potwierdzone doświadczeniem (nie z listy w sekcji umiejętności), luki lub nietypowe przejścia w karierze bez oceniania ich, jedno pytanie do zadania na rozmowie. Nie oceniaj dopasowania do stanowiska. Nie zgaduj wieku ani płci.”
  • Ogłoszenie z listy wymagań na opis dnia pracy. „Wklejam listę wymagań na stanowisko [nazwa] i notatki o tym, co osoba na tym stanowisku robi w typowym tygodniu. Przepisz to jako opis pracy w drugiej osobie, w formie: co robisz w poniedziałek rano, z kim rozmawiasz, jaki problem rozwiązujesz, co jest trudne. Maksymalnie 250 słów. Nie dodawaj żadnych wymagań, których nie ma na liście. Nie używaj słów: dynamiczny, komunikatywny, ambitny, elastyczny.”
  • Pytania do rozmowy z konkretnego CV. „Wklejam CV bez danych osobowych i opis stanowiska. Przygotuj osiem pytań do rozmowy. Cztery mają dotyczyć konkretnych projektów lub ról z tego CV i sprawdzać, co kandydat faktycznie zrobił sam, a co zrobił zespół. Dwa mają dotyczyć różnic między doświadczeniem kandydata a wymaganiami stanowiska. Dwa mają sprawdzać, jak kandydat pracuje w sytuacjach, które opisuję w ogłoszeniu jako trudne. Przy każdym pytaniu napisz, jaka odpowiedź byłaby sygnałem ostrzegawczym.”

Decyzja na ten miesiąc

Nie wdrażaj wszystkiego naraz. Wybierz jedno z trzech zadań do oddania modelowi. Jeśli masz wolumen powyżej 100 aplikacji na ogłoszenie, weź selekcję i od razu zaplanuj audyt na koniec miesiąca. Jeśli wolumenu nie masz, weź ogłoszenia albo umawianie terminów. Selekcję zostaw sobie.

Po miesiącu sprawdź trzy liczby: ile godzin odzyskałeś, ile błędnych odrzuceń znalazłeś w próbce, ile razy musiałeś poprawić wynik modelu przed użyciem. Jeśli poprawiasz częściej niż co drugi raz, procedura jest źle ustawiona albo zadanie nie nadaje się do oddania. Wtedy cofasz je do siebie i próbujesz z następnym.

Które zadanie oddajesz w tym miesiącu i co dokładnie policzysz po trzydziestu dniach?

Pierwszy poniedziałek miesiąca. Dane, nie prognozy.

Jeden mail: zmiana liczby ofert w Twoim zawodzie rok do roku, narzędzia, które pojawiły się w opisach stanowisk, jeden nagłówek obalony. Bez motywacji.