Przejdź do treści
AI w CV

„Znajomość narzędzi AI” w CV nie daje ani jednego punktu. Zadanie, narzędzie i wynik dają trzy

Fraza „znajomość narzędzi AI” mówi rekruterowi tyle, co „obsługa pakietu Office” dwadzieścia lat temu. Punkt daje zadanie, narzędzie i wynik w liczbie. Wzór i sześć linijek przed / po.

Bartek Lisowski·rekruter·9 min·
3liczba z tezy tekstu

Wystarczy dopisać w CV „znajomość narzędzi AI” i rekruter zobaczy nowoczesnego kandydata. To popularne przekonanie. I fałszywe. Ta fraza działa dziś dokładnie tak, jak „obsługa pakietu Office” dwadzieścia lat temu: nic nie mówi, nic nie odróżnia, nic nie kosztuje. Każdy może ją wpisać. Więc nikt za nią nie płaci.

Punkt w selekcji daje coś innego. Trójka: zadanie, które wykonałeś, narzędzie, którego użyłeś z nazwy, i wynik, który się zmienił, w liczbie z Twojego stanowiska. Do tego czwarty element, o którym prawie nikt nie pisze: kto sprawdził wynik modelu i jak. Ten tekst pokazuje, jak zamienić pustą frazę w linijkę, o którą da się zapytać na rozmowie.

Rekruter pomija frazy ogólne, bo nie da się ich sprawdzić

Selekcja CV to nie czytanie. To skanowanie pod kątem jednego pytania: czy ta osoba zrobi u nas to, czego potrzebujemy. Fraza „otwartość na nowe technologie” na to pytanie nie odpowiada. Nie da się jej zweryfikować, nie da się o nią zapytać, nie da się jej porównać z innym kandydatem. Więc oko ją przeskakuje. Nie ze złośliwości. Z braku treści.

Dokładnie tak samo działało „obsługa pakietu Office”. W pewnym momencie każdy to wpisywał, więc fraza przestała cokolwiek znaczyć. Zostały te CV, gdzie ktoś napisał „raportowanie sprzedaży w Excelu: tabele przestawne, 40 arkuszy miesięcznie”. To dawało pytanie na rozmowę. Ze „znajomością narzędzi AI” jest tak samo, tylko szybciej, bo próg wejścia jest niższy. Otworzyć czat i wpisać polecenie potrafi każdy. Nie ma czego oceniać.

Jest jeszcze drugi powód. Fraza ogólna sugeruje, że nie masz nic konkretnego do pokazania. Gdybyś miał, to byś to napisał. Rekruter zakłada więc najgorszy wariant: używałeś czatu do przeredagowania kilku maili. Może to nieprawda. Ale to Ty nie dałeś podstaw, by założyć coś innego.

Linijka, która daje punkt, ma cztery elementy

Wzór jest prosty i nudny. Właśnie dlatego działa.

  1. Zadanie – co robiłeś, jednym czasownikiem i obiektem. Nie „wspierałem procesy”, tylko „przygotowywałem miesięczne zestawienia kosztów”.
  2. Narzędzie – czym, z nazwy. Nie „narzędzia AI”, tylko konkretny model, wtyczka albo aplikacja, której użyłeś. Jeśli używałeś kilku, wpisz to, które robiło główną robotę.
  3. Wynik – co się zmieniło, w liczbie z Twojego stanowiska. Czas, liczba obsłużonych spraw, odsetek błędów, liczba wersji przed akceptacją. Liczba ma być Twoja, nie z reklamy narzędzia.
  4. Kontrola – kto sprawdził wynik modelu i jak. Ten element odróżnia osobę, która pracuje z modelem, od osoby, która kopiuje jego odpowiedzi.

Złożone razem: „Przygotowywałam miesięczne zestawienia kosztów dla 6 działów; przy użyciu [nazwa modelu] do wstępnego kategoryzowania faktur skróciłam przygotowanie z 3 dni do 1; każdą kategorię sprawdzałam na próbie 10% pozycji, błędy poniżej 2%”. Wszystkie liczby w tym zdaniu są przykładowe. Chodzi o kształt.

Test na dobrą linijkę: czy rekruter może z niej zadać pytanie, na które tylko Ty znasz odpowiedź? „Jak wyglądała ta próba 10%?” „Co model mylił najczęściej?” Jeśli takie pytanie się nasuwa, linijka jest dobra. Jeśli jedyne pytanie brzmi „a co to znaczy znajomość narzędzi AI?”, linijka jest pusta.

Sześć linijek przed i po

Poniżej wersje „przed” wzięte z typowych CV i wersje „po” napisane według wzoru. Wszystkie liczby w kolumnie „po” są przykładowe. Podmień je na swoje. Jeśli nie masz swoich, nie wpisuj cudzych – policz je przez najbliższy miesiąc i wróć do CV.

Stanowisko Przed Po (liczby przykładowe, do podmiany)
Księgowa Znajomość narzędzi AI, otwartość na nowe technologie Kategoryzowałam ok. 400 faktur miesięcznie z pomocą [nazwa modelu] na wstępnym etapie; czas dekretacji spadł z 12 do 5 godzin tygodniowo; każda kategoria weryfikowana ręcznie, poprawki poniżej 3% pozycji
Asystent zarządu Wykorzystanie AI w codziennej pracy Przygotowywałem notatki z 8-10 spotkań tygodniowo z użyciem [nazwa narzędzia do transkrypcji]; czas od spotkania do rozesłania notatki skrócony z 24 godzin do 2; każda notatka sprawdzona z nagraniem przed wysyłką, decyzje i terminy potwierdzane z prowadzącym
Marketer Prompt engineering, generowanie treści AI Prowadziłam 6 kampanii mailowych miesięcznie; warianty tematów i nagłówków generowane w [nazwa modelu], wybór na podstawie testów A/B na próbie 2 000 odbiorców; średnia otwieralność z 21% do 27%; każdy wariant czytany przed testem, odrzucane ok. 60% propozycji
Analityk Znajomość ChatGPT i narzędzi analitycznych Budowałem zapytania SQL do raportów tygodniowych dla 4 zespołów; szkice zapytań z [nazwa modelu], czas od zgłoszenia do raportu z 2 dni do 4 godzin; każde zapytanie testowane na znanym wyniku z poprzedniego okresu przed użyciem
HR Automatyzacja procesów HR z użyciem AI Przygotowywałam wstępną selekcję ok. 150 aplikacji miesięcznie; streszczenia CV z [nazwa narzędzia] według listy kryteriów; czas pierwszej selekcji z 3 dni do 1; co dziesiąte odrzucone CV czytane w całości jako kontrola, w ciągu kwartału 2 odwrócone decyzje
Obsługa klienta Obsługa chatbotów i narzędzi AI Odpowiadałem na ok. 60 zgłoszeń dziennie; szkice odpowiedzi z [nazwa narzędzia] w oparciu o bazę wiedzy firmy; średni czas odpowiedzi z 40 do 15 minut; każdy szkic czytany i poprawiany, ok. 30% szkiców przepisywanych od nowa

Dwie rzeczy w tej tabeli. Po pierwsze: wersje „po” są długie. To nie problem. Jedna długa linijka z treścią jest warta więcej niż pięć krótkich bez treści. Po drugie: w każdej jest element kontroli. Bez niego liczba „z 3 dni do 1” budzi podejrzenie, nie podziw.

Kontrola jakości to umiejętność, którą wpisujesz osobno

Model językowy produkuje szybko, ale nie zawsze dobrze. Ktoś musi sprawdzać. I ten „ktoś” jest dziś trudniejszy do znalezienia niż osoba, która potrafi wpisać polecenie.

Dlatego kontrola jakości pracy modelu to osobna umiejętność. Warta osobnej linijki. Opisz ją trzema elementami:

  • Kto sprawdzał – Ty, osoba z zespołu, przełożony. Jeśli Ty, powiedz to wprost.
  • Jak – porównanie z nagraniem, z danymi z poprzedniego okresu, ze źródłem, z listą kryteriów. Konkretna metoda, nie „weryfikacja”.
  • Jaka próba – wszystko, co dziesiąte, losowe 5%. Sam fakt, że wiesz, jaką próbę brałeś, mówi rekruterowi więcej niż nazwa modelu.

Przykład takiej linijki: „Kontrola odpowiedzi generowanych przez model w obsłudze klienta: czytanie każdej odpowiedzi przed wysyłką, tygodniowy przegląd 20 losowych zgłoszeń z przełożonym, lista powtarzających się błędów modelu przekazywana do zespołu wdrożenia”. Znów, liczby przykładowe. Ale każde zdanie da się sprawdzić pytaniem.

Jeśli nie masz takiej linijki, bo nikt wyniku modelu nie sprawdzał, to ważna informacja. Dla Ciebie. Nie wpisuj kontroli, której nie było. Zacznij ją robić i wróć do CV za miesiąc.

W rozmowie o awans opisujesz zmianę zakresu, nie tempo

Ta sama trójka działa w rozmowie o awans lub podwyżkę. Z jedną różnicą. W CV sprzedajesz wynik. W rozmowie o awans sprzedajesz zmianę zakresu stanowiska.

Tu czeka pułapka. Brzmi tak: „Dzięki AI robię to samo dwa razy szybciej”. Przełożony słyszy: „mogę dołożyć tej osobie dwa razy więcej tego samego”. Dostajesz więcej pracy, nie więcej pieniędzy. Argument o tempie nie prowadzi do awansu. Prowadzi do dłuższej kolejki zadań.

Argument, który prowadzi do awansu, brzmi inaczej: „Czas, który odzyskałem, przeznaczyłem na rzeczy, których wcześniej nikt w zespole nie robił”. I tu potrzebujesz konkretu. Co to były za rzeczy? Kto z nich korzysta? Co by się stało, gdybyś przestał?

Ułóż to w trzech krokach:

  1. Stary zakres – co robiłeś rok temu, z liczbami. „Dekretacja faktur, 12 godzin tygodniowo”.
  2. Co się zmieniło – narzędzie i wynik, jak w CV. „Z [nazwa modelu] i kontrolą na próbie, 5 godzin tygodniowo”.
  3. Nowy zakres – na co poszło odzyskane 7 godzin. „Analiza odchyleń kosztów dla trzech działów, raport dla dyrektora finansowego co miesiąc, wcześniej zlecany na zewnątrz”. To jest podstawa do rozmowy o nowym stanowisku, nie o premii za szybkość.

Jeśli w punkcie trzecim nie masz nic do wpisania, bo odzyskany czas poszedł na więcej tego samego, rozmowa o awans jest przedwczesna. Najpierw zmień zakres. Potem o nim mów.

Trzy rzeczy, które zabierają punkty zamiast dodawać

  • Nazwa modelu bez zadania. „ChatGPT, Claude, Gemini, Copilot” w sekcji umiejętności to lista, nie kompetencja. Rekruter nie wie, co z tym zrobiłeś. Nazwa narzędzia ma sens tylko obok zadania i wyniku.
  • „Prompt engineering” jako umiejętność sama w sobie. Umiejętność formułowania poleceń nie istnieje w oderwaniu od tego, co polecenie miało zrobić. Zamiast tego opisz zadanie, w którym sposób sformułowania polecenia zmienił wynik. Jeśli takiego nie masz, wykreśl.
  • Certyfikaty z kursów online bez efektu w pracy. Certyfikat mówi, że obejrzałeś kurs. Nie mówi, że coś zmieniłeś. Jeśli po kursie zrobiłeś coś w pracy inaczej, wpisz tę zmianę, a certyfikat obok jako przypis. Jeśli nic się nie zmieniło, certyfikat sam broni się słabo.

Do tej listy dorzuć jeszcze jedno: nie wpisuj liczb, których nie umiesz obronić. „Zwiększyłem efektywność o 300%” bez wyjaśnienia, co było licznikiem, a co mianownikiem, to zaproszenie do jednego pytania, po którym rozmowa się kończy.

Jedna linijka do przepisania dziś

Nie przepisuj całego CV. Weź jedną linijkę. Tę, w której teraz stoi „znajomość narzędzi AI” albo coś podobnego.

Przepisz ją według wzoru: zadanie, narzędzie z nazwy, wynik w liczbie z Twojego stanowiska, kontrola. Jeśli brakuje Ci liczby, nie zmyślaj. Policz przez najbliższe dwa tygodnie i wróć.

Potem zrób test. Przeczytaj linijkę jak rekruter i zadaj do niej jedno pytanie. Jeśli pytanie brzmi „jak dokładnie to sprawdzałeś?” albo „co model mylił najczęściej?”, linijka jest gotowa. Jeśli jedyne pytanie, jakie przychodzi do głowy, to „co to właściwie znaczy?”, wróć do wzoru.

Decyzja jest Twoja: albo ta linijka zostaje pusta i rekruter ją przeskoczy, albo dziś dostaje zadanie, narzędzie i wynik, i na rozmowie ktoś o nią zapyta.

Pierwszy poniedziałek miesiąca. Dane, nie prognozy.

Jeden mail: zmiana liczby ofert w Twoim zawodzie rok do roku, narzędzia, które pojawiły się w opisach stanowisk, jeden nagłówek obalony. Bez motywacji.