Przejdź do treści
Rynek pracy

9,2 miesiąca szukania pracy to nie Twoja liczba. Przy etacie bufor liczy się inaczej

GUS podaje 9,2 miesiąca, Randstad 4,5. Liczby opisują dwie różne grupy - sprawdź, która jest Twoja i ile pieniędzy musi leżeć przed zmianą pracy.

Bartek Lisowski·rekruter·11 min·
9,2liczba z tezy tekstu

Przeciętny czas poszukiwania pracy wydłużył się w ciągu roku z 7,5 do 9,2 miesiąca, co pokazują dane GUS za drugi kwartał 2026. Nagłówki zrobiły z tej liczby wyrok na całym rynku. Pomiar obejmuje jednak osoby bez zatrudnienia, a nie kogoś, kto ma etat i rozgląda się za nowym miejscem. Dla tej drugiej grupy Monitor Rynku Pracy Randstad podaje 4,5 miesiąca za pierwszy kwartał 2026.

Rozbieżność między 9,2 a 4,5 nie znaczy, że któreś badanie się pomyliło. Znaczy, że mierzą dwie różne populacje dwiema różnymi metodami. Jeśli masz etat i planujesz ruch, przepisanie sobie 9,2 miesiąca do kalendarza zmienia bardzo konkretne decyzje: ile pieniędzy musi leżeć na koncie, kiedy zacząć wysyłać zgłoszenia i czy składać wypowiedzenie przed znalezieniem czegokolwiek.

Dwie liczby mierzą dwie różne grupy, nie dwa momenty

Liczba GUS pochodzi z badania aktywności ekonomicznej ludności i opisuje osoby, które pracy nie mają i jej szukają. Do tej średniej wchodzą więc także ci, którzy zostali bez zatrudnienia wiele miesięcy temu i wciąż go nie znaleźli. Widać to po drugim wskaźniku z tego samego zestawienia: udział bezrobotnych długotrwale wzrósł z 16,8 do 21,8 proc., jak podaje omówienie danych GUS. Średnia rośnie między innymi dlatego, że ogon rozkładu się wydłuża.

Randstad pyta inaczej. Jego Monitor to badanie ankietowe prowadzone wśród osób aktywnych zawodowo, a 4,5 miesiąca to czas raportowany przez nich samych. Ten wynik też jest najwyższy w historii pomiarów tego instytutu i urósł z 4,4 miesiąca w poprzedniej edycji. Skala wzrostu jest jednak nieporównywalnie mniejsza niż w statystyce bezrobocia rejestrowanego.

Pomiar Kogo dotyczy Wartość Okres
GUS, czas poszukiwania pracy osoby bez zatrudnienia, które szukają pracy 9,2 miesiąca II kwartał 2026
GUS, ten sam wskaźnik rok wcześniej ta sama grupa 7,5 miesiąca II kwartał 2025
Randstad, Monitor Rynku Pracy osoby aktywne zawodowo, deklaracja własna 4,5 miesiąca I kwartał 2026
Randstad, poprzednia edycja ta sama grupa 4,4 miesiąca edycja 60

Praktyczny wniosek z tej tabeli jest jeden: zanim weźmiesz jakąkolwiek liczbę o rynku pracy do własnego planu, sprawdź, kogo ona opisuje. Dwa pomiary o tej samej nazwie mogą różnić się dwukrotnie, bo pytają inne osoby o inną sytuację.

Średnia 4,5 miesiąca nie dotyczy prawie nikogo

Rozstrzał wewnątrz tej średniej jest większy niż różnica między kolejnymi edycjami badania. Randstad podaje około 3,1 miesiąca dla zachodniej Polski i około 6 miesięcy dla jej części centralnej, a w podziale na wiek około 2,8 miesiąca dla czterdziestolatków i około 8,7 miesiąca dla grupy 50-64 lata.

Grupa Czas poszukiwania Odchylenie od średniej 4,5
Polska zachodnia około 3,1 miesiąca o 1,4 miesiąca krócej
Polska centralna około 6 miesięcy o 1,5 miesiąca dłużej
Wiek 40-49 około 2,8 miesiąca o 1,7 miesiąca krócej
Wiek 50-64 około 8,7 miesiąca o 4,2 miesiąca dłużej

Dla pięćdziesięciolatka w centralnej Polsce krajowa średnia jest bezużyteczna, bo obie jego cechy przesuwają wynik w tę samą stronę. Dla czterdziestolatka na zachodzie kraju – również, tylko w drugą. Bufor planuje się na podstawie własnej grupy, nie na podstawie liczby z nagłówka.

Ile pieniędzy musi leżeć, zanim złożysz wypowiedzenie

Te rozstrzały przeliczają się na gotówkę w jeden sposób: bierzesz punkt wyjścia dla swojej grupy, korygujesz o wiek i region, a potem mnożysz przez własne miesięczne koszty. Jeśli obie cechy przesuwają wynik w tę samą stronę, przyjmij skrajność, nie średnią – inaczej bufor skończy się dokładnie wtedy, kiedy jest najbardziej potrzebny.

Sytuacja Punkt wyjścia Jak działają wiek i region Miesiące do bufora
Etat, 42 lata, Polska zachodnia 4,5 miesiąca oba skracają 3
Etat, 45 lat, Polska centralna 4,5 miesiąca działają przeciwnie 5
Etat, 55 lat, Polska centralna 4,5 miesiąca oba wydłużają 9
Bez zatrudnienia, 55 lat 9,2 miesiąca oba wydłużają, plus ogon rozkładu 12

Przy kosztach 8 tys. zł miesięcznie trzeci wiersz tej tabeli oznacza 72 tys. zł odłożone przed złożeniem wypowiedzenia. Pierwszy wiersz to 24 tys. zł. Ta sama decyzja o zmianie pracy kosztuje więc trzy razy więcej w zależności od wieku i miejsca zamieszkania, a nie od branży ani stanowiska.

Jeśli taki bufor nie istnieje, wniosek nie brzmi „nie zmieniaj pracy”. Brzmi: nie rzucaj etatu przed znalezieniem nowego miejsca, bo przejście do grupy mierzonej liczbą 9,2 jest ruchem, który sam z siebie wydłuża poszukiwania dwukrotnie.

Pierwszy raz więcej osób zmieniło stanowisko w firmie niż pracodawcę

Najważniejsza zmiana w tej edycji Monitora nie dotyczy czasu, tylko kierunku ruchu. Pracodawcę zmieniło 15 proc. badanych, czyli o 4 punkty procentowe mniej niż pół roku wcześniej, a stanowisko wewnątrz obecnej firmy zmieniło 17 proc. – według Randstada to pierwszy taki układ w historii tego badania.

Przez lata awans robiło się wyjściem na rynek. Teraz statystycznie częściej robi się go wewnątrz. To nie jest porada, tylko opis tego, gdzie w tym półroczu faktycznie przepływali ludzie – a dla kogoś planującego ruch oznacza, że trasa wewnętrzna przestała być opcją gorszą z założenia.

Towarzyszy temu spadek wiary we własną pozycję. Odsetek osób przekonanych, że znajdą jakąkolwiek pracę w ciągu pół roku, spadł z 83 do 77 proc., a odsetek tych, którzy liczą na pracę co najmniej tak dobrą jak obecna, zmalał z 60 do 56 proc. – obie liczby pochodzą z Monitora Randstada.

Dystans między 77 a 56 proc. to cena jednego nieudanego przebiegu

Te dwa odsetki czyta się razem, bo odstęp między nimi mówi więcej niż każdy z nich osobno. Dwadzieścia jeden punktów różnicy to grupa osób przekonanych, że pracę owszem znajdą, ale gorszą od obecnej. Zmiana pracodawcy przestała być w tym układzie domyślną metodą awansu i stała się ruchem, który trzeba osobno uzasadnić.

Dla kogoś z etatem konsekwencja wraca do bufora. Jeśli szansa na miejsce co najmniej tak dobre jak obecne wynosi nieco ponad połowę, planując trasę zewnętrzną trzeba założyć dwa przebiegi, nie jeden – pierwszy może skończyć się ofertą, której nie warto przyjmować. W budżecie czasu to różnica między czterema a ośmioma miesiącami i dokładnie ten moment, w którym średnia przestaje wystarczać do czegokolwiek.

2288 zgłoszeń na jedno ogłoszenie i jedno zgłoszenie na inne

Czas poszukiwania to skutek, a nie przyczyna. Przyczynę widać w tym, jak nierówno rozkładają się zgłoszenia między ogłoszeniami. Agencja Devire przeanalizowała ponad 1180 procesów rekrutacyjnych prowadzonych w Polsce i rekord to 2288 zgłoszeń na jedno stanowisko specjalisty do obsługi skrzynki klienta, jak podaje omówienie tej analizy.

W tym samym zestawieniu koordynator biura zebrał 857 zgłoszeń, recepcjonista 853, specjalista do obsługi klienta 583, asystent działu administracji 454, a asystent biura z obowiązkami recepcji 359. Po drugiej stronie są ogłoszenia z jednym zgłoszeniem: inżynier systemów wbudowanych, programista hurtowni danych SAP BW, technik utrzymania, starszy programista PHP i konsultant uprawnień SAP.

Różnica między 2288 a jednym zgłoszeniem nie wynika z poziomu stanowiska, bo w obu kolejkach są role specjalistyczne i obie wymagają doświadczenia. Wynika z tego, czy opis stanowiska da się spełnić bez nazwanego narzędzia. Kolejka ustawia się tam, gdzie wymagania opisane są cechami charakteru i ogólnymi obowiązkami biurowymi. Nie ustawia się tam, gdzie w ogłoszeniu stoi konkretny system.

Dla planowania czasu ma to twardą konsekwencję. Jeśli Twój profil mówi o komunikatywności i dobrej organizacji pracy, mnożnik z poprzedniej tabeli trzeba przyjąć po górnej stronie, bo stoisz w kolejce po kilkaset osób i o kolejności nie decyduje cierpliwość. Jeśli mówi, który proces prowadzisz w którym narzędziu, ten sam bufor wystarczy na krócej.

60 proc. firm nie może znaleźć ludzi, a kolejka stoi po administrację

Te dwa fakty wyglądają na sprzeczne tylko z daleka. Poważne trudności ze znalezieniem odpowiednich pracowników zgłaszało 60 proc. firm, jak wynika z badania Bilans Kapitału Ludzkiego prowadzonego przez PARP i ośrodek badawczy Uniwersytetu Jagiellońskiego. W usługach specjalistycznych było to 69 proc., w ochronie zdrowia i pomocy społecznej 67 proc., a w przemyśle i górnictwie 66 proc. – wszystkie te wartości podaje omówienie tego badania.

Niedobór i kolejka istnieją obok siebie, bo dotyczą innych stanowisk. Pracodawcy nie szukają kogokolwiek, tylko osób zdolnych objąć role, w których opis obowiązków jest konkretny. Badanie wskazuje przy tym, że niedopasowanie rośnie wraz ze złożonością pracy, najwyraźniej u specjalistów i techników.

Tło makro jest spójne z tym obrazem. Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu 2026 roku wyniosło 6367,8 tys. osób i było o 0,8 proc. niższe niż rok wcześniej, a stopa bezrobocia rejestrowanego utrzymała się na poziomie 5,8 proc. – oba odczyty publikuje GUS. Rynek nie tyle się zwija, co przestał rosnąć, a przy zatrzymanym wzroście każda zmiana pracy wymaga odebrania miejsca komuś innemu zamiast zajęcia nowo utworzonego.

W grupie 9,2 miesiąca najwięcej waży pierwszy kwartał

Osoby bez zatrudnienia mają inny problem niż długość średniej. Udział bezrobocia długotrwałego urósł o pięć punktów w ciągu roku, czyli rozkład nie przesunął się równo – przyrost skupił się w ogonie. Bezrobotnych zarejestrowanych było 909,5 tys. na koniec sierpnia 2026 roku, jak podaje GUS.

Dla kogoś, kto właśnie stracił pracę, wniosek jest niemiły, ale użyteczny: pierwsze miesiące mają inną wartość niż kolejne. Im dłuższa przerwa, tym większy udział w grupie, z której wyjście jest najtrudniejsze. To argument za przyjęciem roli pośredniej, także poniżej ambicji, i szukaniem dalej już z etatu, gdzie obowiązuje druga, krótsza statystyka z tego tekstu.

Trzy trasy i trzy różne rachunki czasu

Z tych danych wychodzą trzy możliwe ruchy, każdy z innym budżetem i innym ryzykiem.

  • Trasa wewnętrzna. Statystycznie najczęstsza w tym półroczu i najszybsza, bo nie przechodzi przez kolejkę zgłoszeń. Jej koszt to sufit: stanowisko, które firma jest gotowa utworzyć, bywa węższe od tego, które chciałbyś objąć. Odmowę dostajesz w tygodniach, nie w miesiącach, i to jest jej główna zaleta.
  • Trasa zewnętrzna. Licz od 3 do 9 miesięcy zależnie od wieku i regionu, a nie od średniej krajowej, i pomnóż to przez dwa, jeśli celujesz wyżej niż obecne stanowisko. Ta trasa ma sens, gdy Twój profil trafia do kolejki opisanej nazwanym narzędziem.
  • Wyjście z etatu. Najdłuższy horyzont i najmniej przewidywalny dochód w pierwszym roku. Jeśli rozważasz tę opcję, sensowniej jest zacząć od opisanych przejść z etatu na własną działalność niż od zgadywania, ile da się zarobić.

Żadna z tych tras nie jest domyślnie lepsza. Zmienia się natomiast ich względna dostępność, a dane z tego półrocza przesunęły przewagę na trasę wewnętrzną.

Co policzyć w tym tygodniu

  • Ustal, do której grupy należysz. Masz etat – punktem wyjścia jest 4,5 miesiąca. Nie masz – bliżej Ci do 9,2 i do rosnącego udziału bezrobocia długotrwałego.
  • Skoryguj o wiek i region, bo te dwie cechy przesuwają wynik od 2,8 do 8,7 miesiąca, i przyjmij skrajność, gdy obie działają w tę samą stronę.
  • Pomnóż wynik przez własne miesięczne koszty i porównaj z tym, co faktycznie leży na koncie. Różnica jest Twoim terminem, nie Twoim zmartwieniem.
  • Wyszukaj trzy ogłoszenia na docelowe stanowisko i policz, ile wymagań da się spełnić bez konkretnego narzędzia. Dużo – jesteś w kolejce po kilkaset osób i bufor bierzesz po górnej stronie.
  • Zanim wyjdziesz na rynek, przejdź trasę wewnętrzną, bo jest szybsza i tańsza w razie odmowy.
  • Dopisz do profilu nazwy narzędzi i procesów, które prowadzisz. Jeśli nie umiesz ich opisać inaczej niż ogólnikiem, pomaga ćwiczenie z opisywania procesu tak, żeby wykonał go ktoś inny – ten sam opis działa w profilu kandydata.

Decyzja do podjęcia w tym tygodniu nie brzmi „odchodzić czy zostać”. Brzmi: policz swój bufor według własnej grupy wiekowej i regionu, a potem sprawdź, czy Twoje docelowe ogłoszenie opisuje narzędzie, czy charakter. Jeśli charakter – żadna liczba miesięcy nie pomoże, bo stoisz w kolejce, w której o kolejności nie decyduje czas oczekiwania.

Pierwszy poniedziałek miesiąca. Dane, nie prognozy.

Jeden mail: zmiana liczby ofert w Twoim zawodzie rok do roku, narzędzia, które pojawiły się w opisach stanowisk, jeden nagłówek obalony. Bez motywacji.